06:39

Wierszyki 2-latka i Poczytajki 2-latka - Biblioteczka Majki

Wierszyki 2-latka i Poczytajki 2-latka - Biblioteczka Majki

Dzisiaj chciałabym polecić proste i genialne książki dla dwulatków. Seria składa się z trzech książeczek w twardej oprawie - dwa tomiki wierszyków i jeden tomik poczytajek.

Poczytajki to krótkie opowiadania o zwykłym dniu dziecka, ułożone chronologicznie - od przebudzenia, przez posiłki, zabawę, kąpiel, do czytania bajek na zakończenie dnia. Bardzo łatwo wpadają w ucho, mają proste i przejrzyste ilustracje.



Wierszyki tom I to książka zawierająca rymowanki, wyliczanki, itp. znane nam z dzieciństwa. Spotykamy tu kotki dwa, sroczkę, która kaszkę warzyła, raka nieboraka, czy kultowego balonika. Pięknie wydane, ilustrowane podobnie jak Poczytajki.


Wierszyki Tom II to wierszyki rymowane, trochę dłuższe i bardziej skomplikowane niż w tomie pierwszym. Majki ulubiony wierszyk:


Książki ćwiczą pamięć 2-latka - proste i rytmiczne zdania bardzo łatwo wpadają w ucho. Maja zna wszystkie wierszyki na pamięć. Często czytamy je w ten sposób, że ja czytam jedno zdanie, a ona dopowiada drugie i tak na zmianę. 

 Rano Majeczka budzi nas słowami: Czytać Wierszyki! - co chyba jest recenzją samą w sobie :)



Każda z książek kosztuje ok. 12 zł.
Wydawnictwo MUZA

02:59

Druga ciąża - lekcja przetrwania

Druga ciąża - lekcja przetrwania
 
Druga ciąża w moim przypadku to jazda bez trzymanki, szkoła życia, prawdziwy survival. Wszystko zaczęło się niewinnie - dwie kreski i ogromna radość z powiększenia rodziny.

Radość i pełna beztroska trwały dwa tygodnie, potem przyszły nudności, wymioty, nieżyt żołądka, niedoczynność tarczycy, przeziębienie, zmęczenie, uczulenie i pierdyrliard innych dolegliwości. W między czasie przeprowadzka, remont, nowe otoczenie. Można zwariować.

Jest ciężko, zwłaszcza, że nie mogę sobie pozwolić na leżenie do góry brzuchem. W domu przecież jest Maja, z którą nie można się nudzić :)

Do końca już całkiem blisko - jestem w 34 tygodniu ciąży, więc damy radę, ale to już chyba ostatnia moja ciąża ;)

05:08

Hity miesiąca - Kwiecień 2015

Hity miesiąca - Kwiecień 2015
Na blogu nowy cykl o rzeczach, produktach, które sprawdziły się u nas w ostatnim miesiącu. Mam nadzieję, że wytrwam w regularności.

Nasze kulinarne odkrycia kwietnia to:

1. Barszcz Ukraiński Babci Zosi - wszystkie składniki są naturalne, dużo suszonych warzyw, ziół i soczewica. Banalnie prosty sposób przyrządzenia i genialny smak.

2. Soki jabłkowe tłoczone - próbowaliśmy różnych marek, ale soki produkowane dla Biedronki smakują nam najlepiej. Majka pije tylko wodę, rzadko ma ochotę na sok czy herbatę, ale sok jabłkowy bardzo polubiła.




Kosmetyczne hity - myślałam, że ich nie będzie, ale spotkała mnie miła niespodzianka:

1. Balsam Pat&Rub na rozstępy dla mamy - świetny, naturalny skład i cudowny zapach. Dobrze nawilża, ale przede wszystkim kocham go za zapach.

2. Peeling enzymatyczny Dermika - do tej pory uważałam, że peeling enzymatyczny to wielka ściema. Niestety nie mogę używać normalnego peelingu ze względu na stan mojej naczynkowej cery. Przetestowałam kilka produktów, ale byłam zawiedziona. Okazało się, że w końcu trafiłam na peeling enzymatyczny, który działa. Świetnie złuszcza i co najważniejsze - nie podrażnia skóry.



Majkowi ulubieńcy miesiąca to:


1. Plecak Skip Hop - Maja dostała go w prezencie na drugie urodziny. Od tamtego czasu nosi go ze sobą wszędzie. Jest mały, poręczny, idealny dla dwulatki.

2. Foremki z Ikei - najprostsza, najtańsza zabawka, a daje masę radości. Niezwykle wielofunkcyjna - zabieramy pojemniczki do piaskownicy, do kąpieli, przesypujemy makaron, budujemy wieżę - multum zastosowań za 6 zł 




Mam nadzieję, że w maju czekają na nas nowe produkty, którymi będziemy chciały się podzielić.

07:57

Prezenty dla 2-latki

Prezenty dla 2-latki
Już za miesiąc czeka nas wielki dzień - drugie urodziny Mai. Listę prezentów bardzo szybko ułożyłam - na szczęście Mała ma mało zabawek, więc spokojnie możemy poszaleć. Do tej pory ograniczał nas metraż naszego jedynego pokoju, ale urodziny Majki odbędą się już w naszym nowym mieszkaniu. Niekoniecznie wszystkie zabawki dostanie w tym dniu, część zakupów pewnie odłożymy w czasie i np. już nie będziemy się zastanawiać, co podarować na Dzień Dziecka :)


  Nasze inspiracje:



1. Hulajnoga Mini Micro - prezent pewniak. Wahałam się pomiędzy hulajnogą, a rowerkiem biegowym. Przekonał mnie fakt, że MM posłuży Majce kilka dobrych lat.

2. Konik Rody - o jego istnieniu dowiedziałam się dopiero dwa tygodnie temu. Maja miała okazję przetestować konika u swojej koleżanki i była naprawdę zachwycona. Rody dostał ogromną ilość buziaków i przytulasów , więc jak mogłoby go u nas zabraknąć?

3. Ośmiornica Play-doh. Ciastoliną bawimy się codziennie po kilka godzin (!) Majka uwielbia lepić i mogłaby to robić cały dzień, kompletnie ignorując inne zabawki. Mamy tylko podstawowe akcesoria - dwie foremki i sztućce, więc ośmiornica na pewno będzie bardzo trafionym prezentem.

4-5. Gry planszowe stworzone już dla dwulatków! Jestem w nich zakochana - nie mam pojęcia czy się u nas sprawdzą, ale w razie czego poczekają na półce na swoją kolej.

6. Instrumenty drewniane - oprócz pianinka, Majka nie ma żadnych instrumentów, a chętnie bawi się nimi u swoich koleżanek. Drewniane instrumenty są trwałe i pięknie wykonane. 



1. Lego Duplo - nie ma czego tłumaczyć, potrzebne w każdej ilości :)

2. Puzzle - ostatnio szał na puzzle zastąpił szał na ciastolinę, ale Majka do puzzli chętnie wraca i układa za każdym razem po kilka opakowań

3. Owoce i warzywa do krojenia - prezent z konieczności ;) Przecież mamie trzeba pomagać w przyrządzaniu posiłków, a nie zawsze można wszystko dostać do łapki. Teraz wspólne gotowanie nie będzie problemem.

4. Zestaw naczyń Skip Hop - przepiękne są te zestawy, mam nadzieję, że równie trwałe.

04:46

Wizyta adaptacyjna u stomatologa

Za nami pierwsza wizyta Majki u dentysty. Chcieliśmy sprawdzić, czy wszystko jest w porządku i upewnić się, że postępujemy właściwie z pielęgnacją jamy ustnej u malucha.

Na wizytę u naszej pani doktor czekaliśmy około tygodnia. Cały tydzień opowiadałam Mai o tym, gdzie pójdziemy i co się będzie działo. Wydaje mi się, że trochę zrozumiała i bardzo chętnie weszła zarówno do gabinetu, jak i na fotel dentystyczny.

Pani stomatolog długo z Majką rozmawiała, rozśmieszała ją, dmuchała balony, puszczała bajkę. Wszystko po to, żeby Mała jak najczęściej otwierała buzię i umożliwiła pani doktor przegląd ząbków.

Długo rozmawiałyśmy o naszych nawykach żywieniowych, higienie, karmieniu piersią. Muszę przyznać, że byłam bardzo pozytywnie zaskoczona, gdy pani stomatolog pochwaliła mnie za długie karmienie piersią. Była zadowolona z Majki diety i nawyków higienicznych.

Niestety okazało się, że na dwóch górnych ząbkach pojawiły się przebarwienia i prawdopodobnie próchnica. Byłam załamana, myślałam, że źle pielęgnujemy ząbki, ale na szczęście winna jest demineralizacja szkliwa, która pojawia się u małych dzieci z niedoboru śliny - szczególnie w nocy. Dostałyśmy pastę w musie, którą codziennie na noc smarujemy wszystkie zęby. Ma to na celu przywrócić równowagę i zapobiec dalszej demineralizacji.

Teraz będziemy spotykać się z panią doktor raz w miesiącu, aby kontrolować ewentualne ubytki i je leczyć. Nie wiem jak wygląda leczenie zęba u tak małego dziecka, ale ufam swojej stomatolog i wiem, że wszystko będzie dobrze.

04:26

18-20 miesięcy Majki

18-20 miesięcy Majki
Maja skończyła już 20 miesięcy. Ostatnie tygodnie, od kiedy została półtoraroczniakiem minęły nam przede wszystkim na mówieniu. Kiedyś myślałam, że Majka nie sprosta zadaniu 270 słów na dwa lata. Bardzo się cieszę, że się myliłam :) Nie prowadzę żadnego słownika, ponieważ nie nadążam spisywać wyrazów wypowiedzianych przez Maję. Potrafi nazwać zwierzątka, owoce, warzywa, postacie z książek, przedmioty życia codziennego, zabawki, członków rodziny, części ciała. Raz usłyszane słowo i jego znaczenie rozumie w mig. Tworzy proste zdania i śpiewa piosenki.

Ma swoje ulubione zabawki, z którymi nie chce się rozstawać, więc część z nich wszędzie ze sobą zabieramy. Ulubioną zabawką jest miś, którego bardzo często musimy prać, ponieważ jest towarzyszem zarówno do spania, zabawy, jak i do piaskownicy :)




Maja jest fanką książeczek. Odkąd potrafi nazywać w nich wszystko, przegląda je godzinami. Ciągle powiększamy biblioteczkę i szukamy ciekawych nowości.

Jak na dużą panienkę przystało, Maja zrezygnowała z wózka. Nigdy nie lubiła w nim jeździć, ale czasami dała się przekonać. Teraz na każdy spacer idziemy na nogach. Taka wyprawa trwa przeważnie kilka godzin, w czasie których idziemy na plac zabaw, bawimy się i wracamy. Majka często zbacza z trasy, zatrzymuje się, żeby pogawędzić z miłymi paniami i innymi dziećmi :) Muszę przyznać, że czasami dla mnie taki spacer jest bardzo męczący, ale nie jest źle.

Chodzę z Majką na zajęcia zorganizowane dla maluchów. Jestem zaskoczona tym, jak Maja świetnie sobie na nich radzi. Chętnie uczestniczy w każdej proponowanej zabawie, słucha poleceń i jest ciągle radosna.

Już nie mogę się doczekać kolejnych miesięcy spędzonych razem :)

04:28

Moje TOP 5 blogów parentingowych

Jest kilkanaście blogów, na które zaglądam regularnie. I jest pięć blogów, które uwielbiam i z niecierpliwością czekam na nowe wpisy.

Oto mój subiektywny "ranking":

1.Mamanka (KLIK) czyli Ania, mama Szymka, Frania i Jagódki. Cudowna kobieta! Nie ma drugiej tak ciepłej, przyjaznej, naturalnej osoby w blogowym świecie. Na blogu miłość do dzieci sączy się z każdego kąta, mimo to nie jest to typowo lukrowy blog. Podziwiam Anię i jest dla mnie wzorem najlepszej mamy na świecie :) Ah! zapomniałabym dodać, że Mamanka szyje cudowne poduchy - zdolniacha z niej.

2. ZnaczkiJakRobaczki (KLIK) czyli Żaneta, mama Mateuszka. Jej blog jest dla mnie niewyczerpaną inspiracją. Lubię jej obszerne zgłębianie różnych tematów (np. wizyta u dentysty, szczepienia, moda, żywienie, zabawki). Czuję jej dobrą energię i mądrość życiową (nie nie - nie jest to sędziwa babunia;)). Miałam okazję poznać Żanetę na warsztatach Mother Power, których była organizatorką. Bardzo bardzo ją lubię i serdecznie polecam wszystkie wpisy.

3. Polisz mam i dzieciole (KLIK) czyli Alicja, mama Nelki i Gabrysia. Optymizm i góra uśmiechu! Alicję poznałam na forum babyboom, ponieważ byłyśmy w tej samej grupie Marcówek. Nela jest zaledwie kilka dni starsza od Majki. Blog Ali był pierwszym, który pochłonęłam od początku do końca. Gadżeciara z niej wspaniała! Inspiruje mnie bardzo. Czuję, że właśnie z nią ze wszystkich znanych mi blogerek mogłabym się zaprzyjaźnić. Jej posty zawsze poprawiają mi humor.

3. Island off Love (KLIK) czyli Kasia, mama Kornelki. Ja po prostu kocham Kornelię :) Uwielbiam posty z jej garderobą, zabawkami, rozwojem. Podoba mi się czasami butny charakter Kasi. Lubię to jak podchodzi do blogowania. Po dziewczynach widać, jak czerpią garściami z życia. Uwielbiam je i już :)

5. Sroka o (KLIK) czyli Anita, mama Michała. Kosmetyczna blogowa encyklopedia! Nie wiesz czy dany kosmetyk jest dobry dla Twojego dziecka? U Sroki znajdziesz jego skład z dokładnym opisem :) Skarbnica wiedzy i treściwy styl pisania. Polecam :)
Copyright © 2016 Books and Games , Blogger