05:42

Prezenty na roczek

Prezenty na roczek
Roczek Majki zbliża się wielkimi krokami. Za tydzień nasza córka zakończy okres niemowlęcy. Już nie możemy się doczekać.

Planujemy dwa przyjęcia urodzinowe i w związku z tym dostajemy wiele pytań, co byśmy chcieli, żeby Mała dostała. Naprawdę ciężko odpowiedzieć na takie pytanie, zwłaszcza, że ilość zabawek i dziecięcych ciuszków, które już znajdują się w naszym mieszkaniu jest zatrważająca. Tak naprawdę Maja obejdzie się bez prezentów. Ważne dla nas jest, żeby miała swój pierwszy tort i dużo zdjęć z przyjęcia. Prezenty schodzą na dalszy plan.

Jednak przy bardzo upartej rodzinie musieliśmy wymyślić krótką listę zabawek, które mogą posłużyć długo i przyniosą dużą frajdę.



1. Wierszyki Brzechwy - książka to uniwersalny prezent, a dzieciaki uwielbiają rymowanki. Wierszy Brzechwy akurat nie mamy.

2. Konik na biegunach - ulubiona zabawka z dzieciństwa zarówno męża jak i moja, więc jest duża szansa, że Majka się z nim zaprzyjaźni.

3. Pierwsze kredki - dostępne dla dzieci już od 12 miesiąca życia. Jeszcze nie próbowaliśmy z Mają rysować, więc będzie okazja :)

4. Klocki Lego Duplo - Mała uwielbia klocki wszelkiego rodzaju. Lego Duplo to produkt kultowy i na pewno będzie używany przez całą rodzinę.

Nie podaliśmy konkretnego wydawnictwa, czy modelu klocków. Mimo wszystko miło mieć niespodziankę :)


A tutaj przedstawiam zestawienie zabawek, które już mamy i polecamy jako świetne prezenty nie tylko roczkowe:




1. Arka Noego Dumel - zabawka w kategorii głośno grających, dla rodziców o kiepskim słuchu ;) My swoją mama w spadku po dwóch kuzynkach, ale jej stan jest bez zarzutu. Niestety widziałam w sklepie nową arkę, której wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Warto więc szukać starszych modeli.

2. Książki "Poczytam mi mamo" - świetne bajki i wierszyki zarówno dla maluchów, jak i starszych dzieci

3. Jeździk/pchacz - mamy bardzo podobny do tego ze zdjęcia. Gra, jeździ, służy za wsparcie przy chodzeniu. Rewelacja! ( chociaż kolorystyka mogłaby być inna)

4. Duże klocki ze stoliczkiem - gwarantują zabawę na dłuższą chwilę i są "niezniszczalne"


A jakie są Wasze typy? Może coś jeszcze zdążymy dorzucić do listy prezentów :)

04:23

6/52 i 7/52

6/52 i 7/52
Z lekki poślizgiem dodajemy kolejne zdjęcia w ramach projektu 52.
Niestety nasze zdjęcia wychodzą nie najlepiej. Nie potrafię fotografować tak cudnie, jak inne mamy biorące udział w akcji 52. Mimo wszystko jestem zadowolona, że zdjęcia powstają :)

 6/52 - Majka wyjątkowo rozrabiała




7/52 - W tym tygodniu trzeba odespać zeszłotygodniowe szaleństwa





13:07

5/52

5/52
My jak zwykle spóźnione.. , ale zwarte i gotowe przystępujemy do projektu 52.

5/52 - najpiękniejszy uśmiech na świecie



04:52

11 miesięcy za nami

11 miesięcy za nami
Dzisiaj Majka skończyła 11 miesięcy. Ten miesiąc był bez wątpienia miesiącem zmian. Maja z dnia na dzień stała się bardzo samodzielną dziewczynką. Sama się bawi, sama sobie spaceruje przy meblach. Już nie chce, aby jej towarzyszyć na każdym kroku. W końcu polubiła spacery! Jest bardzo wesoła i komunikatywna. Gada bez przerwy, ale w znanym tylko sobie języku :) Je dorosłe posiłki, dużo eksperymentuje, próbuje i poznaje nowe smaki.

Ma 7 ząbków.
Waży 8 kg, mierzy 71 cm, pieluszki rozmiar 3.

Za miesiąc zakończy swój okres niemowlęcy. Nie mogę się przyzwyczaić, że tak szybko rośnie.

Nie mamy za bardzo pomysłu na prezent roczkowy.. A raczej jest za duży wybór tego wszystkiego i nie możemy się zdecydować. Macie jakieś sprawdzone typy? Będę wdzięczna za każdą wskazówkę.





06:01

Trzydniówka

Maja niestety zachorowała na trzydniówkę - chociaż nie mam pewności czy to na pewno to choróbsko. Mieliśmy szczęście, że dzień przed gorączką byliśmy na rutynowych badaniach, które obejmowały również morfologię, która wykazała, że Maja ma jakiegoś wirusa. Już w tym dniu była marudna, ale gorączka pojawiła się dopiero nad ranem. 

Przez trzy dni temperatura oscylowała pomiędzy 38,5-39 stopni. Zbijaliśmy ją paracetamolem, który sprawdził się idealnie. Nie jestem pewna, czy była to trzydniówka, bo córa nie ma wysypki. Hm...

Nie wiem jak przetrwalibyśmy te trudne dni, gdyby Maja nie była cycowanym dzieckiem. Co chwilkę była przystawiana do piersi, co ją uspokajało i łagodziło niedogodności. Dodatkowo zyskałam pewność, że Mała się nie odwodni. Nie miała apetytu, od czasu do czasu piła tylko trochę wody. Cieszę się, że mamy to już za sobą :)

05:30

Nasza smoczkowa historia

Dawno dawno temu małej dziewczynce zabrano smoczek.. Dziewczynką byłam ja i jest to jedno z moich najwcześniejszych wspomnień z dzieciństwa. Pamiętam dokładnie, w którym pokoju to się stało i jak się obraziłam na wszystkich. Efektem tego było przerzucenie się na ssanie palca, które towarzyszyło mi przez kilka lat.

Moi rodzicie za długo zwlekali z odsmoczkowaniem i nie wiedzieli jak sobie z tym poradzić. Potem niestety nie było lepiej. Czułam się winna ssania palca. Uważałam, że to coś bardzo wstydliwego. Im bardziej się tego wstydziłam, tym bardziej nie mogłam się oduczyć.

W związku z moją historią byłam przekonana, że swojemu dziecku smoczka nie podam w ogóle. W trakcie kompletowania wyprawki jednak do koszyka wpadł zestaw smoczków, chociaż byłam twardo przekonana, że nie będziemy ich podawać. Maja w drugim tygodniu życia zapomniała co to sen i dała nam nieźle w kość. Próbowaliśmy wszystkiego, byłe by tylko zasnęła lub nie krzyczała chociaż przez minutę. Spróbowaliśmy smoczka, ale Mała nie chciała go ssać. Pozostała więc bezsmokowym niemowlakiem :) 

Jestem zadowolona z tego, że córa nie smokuje, chociaż dostrzegam kilka minusów. Jeśli budzi się w nocy, to uspokaja ją pierś. Pewnie dużo łatwiej byłoby ze smokiem, ale nie muszę się martwić o późniejsze pożegnanie z przyjacielem :)

13:12

Instagram

Instagram
Zapraszamy!


Instagram
Copyright © 2016 Books and Games , Blogger